Prawa autorskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i treść są własnością autora, jakiekolwiek ich kopiowanie bez jego zgody jest złamaniem prawa..

środa, 18 października 2017

Test patelni Woll Szafir Lite





Wydawać się może, że zakup patelni to prosta sprawa. Nic bardziej mylnego. Na rynku  dostępnych jest wiele rodzajów patelni, różnią się ceną, wielkością, wagą oraz wygodą użytkowania i przeznaczeniem.


Od kilku tygodni jestem posiadaczką patelni  do smażenia bez tłuszczu  firmy Woll z linii Szafir, którą testowałam przez ten czas  gruntownie. Nie miała ze mną lekko oj nie.

"Patelnia dla smażenia bez tłuszczu WOLL, patelnie  grillowe"




Trwała, funkcjonalna i pojemna, idealna dla mojej 4 osobowej rodziny a także dla tych którzy lubią gotować, dusić i smażyć szybko, smacznie i zdrowo.


Linia Saphir Lite -to patelnie z powłoką tytanowo - szafirową przeznaczone na kuchnie każdego rodzaju;  indukcyjne, elektryczne, gazowe, węglowe
Specjalna szlachetna powłoka - ceramika szafirowa- zapewnia długą żywotność naczynia natomiast nanokompozytowa powłoka w technologii "non-stick"  pozwala przygotowywać posiłki z minimalną ilością tłuszczu lub nawet go wyeliminować z wielu potraw. Przez co nasze potrawy są mniej kaloryczne i zdrowsze.


Prezentuje się bardzo atrakcyjnie, jest bardzo dobrze i starannie wyprofilowana szeroka (28 cm średnicy), wysoka (7 cm) i pojemna (3,5 litra)

Dno- wysoce odporne  na zarysowania, jest grube i równomiernie rozprowadza się ciepło, co przekłada się na ograniczenie zużycia energii do gotowania i pieczenia. Nie odkształca się nawet przy wysokiej temperaturze.




”Patelnie dla smażenia bez tłuszczu WOLL, patelnia z odpinaną rączką”



 Szklana pokrywa: Wykonana z hartowanego i polerowanego, żaroodpornego szkła. Służy do energooszczędnego gotowania/pieczenia w temp. do 250 °C.

"Patelnie dla smażenia bez tłuszczu WOLL, patelnia z odpinaną rączką”







Z powodzeniem spełnia też rolę garnka, czy naczynia żaroodpornego, tak właśnie tak, można w niej zapiekać w piekarniku przy temp 250*c , sprawdziłam! 
Gdy ją nabyłam ta funkcja ogromnie mi się spodobała bo jak mam w szafce mnóstwo  patelni przeróżnych , tak żadna nie nadawała się do piekarnika.

 Początkowo obawiałam się patrząc na delikatną z wyglądu  plastikową rączkę czy się nie zwęgli a ja nie spalę domu,  ale nic takiego nie miało miejsca!  Patelnia i pokrywka, a przede wszystkim ta wspomniana wcześniej  rączka zdały test w piekarniku doskonale. 

Warto zaznaczyć, że jest to patelnia z odpinaną rączką co jest rozwiaząniem bardzo praktycznym pozwalającym zaoszczędzic miejsce.


Wreszcie udało mi sie zrobić moja ulubioną potrawę ! -Risotto z kurczakiem i warzywami z piekarnika,  żeby nie było, że jestem gołosłowna, przedstawiam Wam zdjęcia,  wyszło dużo lepsze niż gotowane metodą tradycyjną,  jak wiecie risotto jest daniem którego nie zostawimy na chwilę na kuchence , zaraz się przypala bez mieszania, teraz robienie risotto to sama przyjemność. Od momentu zalania bulionem zapiekało się w 200*c w piekarniku.
 Wyszło kremowe i nic nie przywarło do dna. 
Oczywiscie trzeba uważać bo jak na kuchence rączka sie nie nagrzewa tak w piekarniku już tak.


”Patelnie dla smażenia bez tłuszczu WOLL, patelnia z odpinaną rączką”







 Patelnia do smażenie bez tłuszczu  Woll- to dla mnie naczynie wielofunkcyjne. 
Z radością przygotowywałam w niej różne  potrawy jednogarnkowe. To naprawdę spore ułatwienie!



Sprawdziłam też jak usmaży się filet z kurczaka bez tłuszczu w jogurtowej marynacie, ze smażonym ananasem: nic nie przywarło, ananas skarmelizował się we własnym soku a kurczak był równomiernie usmażony i soczysty. Bez ociekającego tłuszczu jak to ma miejsce przy tradycyjnym smażeniu.






                                                                                                         
 Czyszczenie patelni-po smażeniu to sama przyjemność, wystarczy sam ręcznik papierowy lub miękka gąbka, płyn do mycia naczyń, i ciepła woda, bez szorowania przypaleń itp. Oczywiscie producent zezwala na mycie w zmywarce,ale wg mnie jest to zbędne, bo jej mycie zajmuje dosłownie chwilę!

Podsumowując- Rewelacyjna patelnia na długie lata, choć tania nie jest, jestem tego zdania, że warto dopłacić i cieszyc się komfortem użytkowania niż tracić niepotrzebnie czas na nerwy i szorowanie przypaleń.
Jestem przekonana, że producent udzielajac 25 letnie gwarancji na dno i 2 letniej na uchwyty jest świadomy i przekonany co do jakości produktu.
Szczerze polecam patelnie tej marki, są warte swojej ceny, to nie moja pierwsza patelnia w mojej kuchni, mam ich więcej niż sukienek w szafie i wiem co piszę. Na pewno nie jedna z Was będzie zadowolona z zakupu, bedzie też wspaniałym prezentem dla kochających gotować i nie tylko.
O specyfikacji tych patelni możecie więcej poczytać na stronie Woll
Serdecznie zapraszam, a firmie dziękuję za możliwość testowania.

Wszystkich czytelników bloga zapraszam do zakupów z rabatem -15% na cały koszyk . Kod rabatowy uzyskacie wpisując  hasło: WANILIA15 kod jest ważny do 30.11.2017 r.  :) 







                                                           
   







niedziela, 15 października 2017

Torcik kakaowy z powidłami





Ciasto kakaowe na pograniczu murzynka i brownie, ciężkie, wilgotne , ale nie zakalcowate, jest puszyste, przełożone warstwami powideł śliwkowych smaczne nie przesłodzone  i nie zapycha, oblane polewą i posypane prażonymi orzeszkami arachidowymi. 
Jedno z moich ulubionych jesiennych ciast do filiżanki herbaty. Jego wykonanie jest bardzo proste. Gdy chcemy upiec w większej formie składniki należy podwoić.

Tortownica 20cm

Składniki:
2 jajka
10 dag masła
15 dag cukru pudru
25 dag mąki tortowej
100 ml kwaśnej 18% śmietany
100 ml zimnej wody
3 łyżki ciemnego kakao
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1 płaska łyżeczka sody Dr.Oetker
Szczypta soli
Słoiczek powideł śliwkowych do przełożenia
Dowolna polewa czekoladowa do dekoracji
Prażone orzeszki arachidowe do posypania

Jak wykonać ?

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia-samo dno.

W rondelku umieścić masło, wlać wodę,  wsypać kakao, kawę, cukier, podgrzać na średnim ogniu do rozpuszczenia masła i uzyskania jednolitej masy bez grudek.
Zdjąć z ognia, przestudzić, gdy masa będzie wystudzona-może być letnia-dodać jajka, śmietanę oraz ekstrakt z wanilii, trzepaczką ubić lub mikserem tylko do połączenia. 
Wsypać mąkę wymieszaną z sodą oraz szczyptą soli. Wymieszać.
Wylać do tortownicy. 
Piec w nagrzanym do 170*c piekarniku na grzaniu góra –dół przez około 45-50 minut-sprawdzić patyczkiem czy jest upieczone, najwyżej zostawić jeszcze na kilka minut piekarniku.

Zimne ciasto przekroić wzdłuż na 3 blaty. 
Przełożyć każdą warstwę powidłami, lekko docisnąć, wierzch polać rozpuszczoną polewa czekoladową( u mnie pomarańczowa) i posypać orzeszkami.





Słodkich wypieków!

wtorek, 10 października 2017

Sernik „mandarynkowy łaciatek”



Co mogę o tym serniku powiedzieć ? Smaczny! O lekko mandarynkowej nucie przełamanej gorzkim kakao, kruchy słodki spód i pomarańczowa polewa dopełniają całości. Klasyka z nowoczesnym twistem, jeden z lepszych serniczków do popołudniowej kawy . Błyskawiczny do przygotowania, gdyż  nie bawimy się w mielenie sera, tylko wszystko traktujemy blenderem na jednolitą konsystencję, potem wylewamy na kruchy spód, pieczemy, polewamy polewą, a gdy stężeje delektujemy się smakiem J Prawda, że prosty jak budowa cepa ?

Składniki:
Spód:
3/4 szklanki mąki pszennej
6 dag  masła
2 łyżki cukru
1 żółtko
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Masa serowa:
½ kg półtłustego twarogu
½ szklanki mleka 2%
½ szklanki cukru
1 puszka mandarynek -300 ml 
½ szklanki mleka w proszku
4 jajka
2 płaskie łyżki ciemnego kakao
Pomarańczowa polewa czekoladowa lub zwykła 
Dowolna posypka do dekoracji

Sposób wykonania:
Spód:
Do miski wsypać suche składniki, dodać masło, żółtko i zagnieść jednolite ciasto, wyłożyć na spód natłuszczonej keksówki o wym 12/35 cm, wyrównać.

Masa:
Pokruszony twaróg i pozostałe składniki w tym puszkę mandarynek razem z sokiem   umieścić w głębokiej misce, zmiksować blenderem na jednolitą konsystencję bez grudek , ¾ masy serowej wylać na kruchy spód, do reszty wsypać kakao i dokładnie wymieszać, wylać na wierzch jasnej masy, można lekko przemieszać warstwy-ja nie mieszałam i dlatego ciemna warstwa została idealna na górze.

Wstawić sernik do nagrzanego do 180*c piekarnika piec około 45-50 minut. 
Studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika aż całkiem ostygnie.
Zimny udekorować polewą, posypać posypką.
Słodkich wypieków!


niedziela, 8 października 2017

Drożdżowe ślimaczki z nadzieniem pomarańczowym




Ciasto drożdżowe piekę zawsze kiedy mam…lenia, zazwyczaj przyczynia się do tego deszczowa pogoda za oknem, powiem Wam szczerze  nie mam cierpliwości do robienia ciasteczek, ale do ciasta drożdżowego zawsze…mogłabym je zagniatać codziennie i chyba ono lubi mnie z wzajemnością, bo zawsze wychodzi mi mięciutkie i puszyste, ślimaczki z konfiturą pomarańczową są pyszne, odrywane po kawałku z blaszki,  polecam podawać z kubkiem gorącej czekolady J  

Składniki:

Na dużą blachę 40/24 cm
80 dag mąki pszennej typ 500
450-500 ml ciepłego mleka
20 dag cukru
10 dag masła
3 żółtka
1 całe jajko
Szczypta soli
1 słoiczek konfitury pomarańczowej
Jajko do posmarowania ciasta
Szczypta cynamonu

 Jak wykonać ?
Mąkę przesiewamy do dużej miski, wsypujemy cukier, suche drożdze oraz cukier ze skórką cytrynową, mieszamy, wbijamy całe jajko, dodajemy żółtka, wlewamy ciepłe mleko i zagniatamy ciasto, masło rozpuszczamy do płynnej konsystencji, wlewamy do ciasta, ponownie zagniatamy aż ciasto wchłonie tłuszcz i będzie jednolite. 
Przykryć ściereczką wynieść w ciepłe miejsce na godzinę aby podwoiło swoją objętość.


Gotowe ciasto zagnieść na podsypanej mąkę stolnicy, podzielić na dwie równe części, rozwałkować na dwa prostokąty, rozsmarować konfiturę, zawinąć jak roladę, następnie pokroić na paski. 

Ślimaczki układać obok siebie w natłuszczonej formie, odstawić na 15 minut gdy ślimaczki podrosną, posmarować rozkłóconym jajkiem, posypać całość szczyptą cynamonu. Piec 40 minut w temp 180*c.





Słodkich wypieków !

czwartek, 5 października 2017

Potrawka dyniowa z salami, makaronem i jasnym sosem Łowicz




Teraz kiedy przede mną ciężki okres w życiu i codzienne kursowanie między domem a oddziałem radioterapii daje się we znaki,  doceniam szybkie posiłki i słoiczki gotowego sosu w szafce, tak właśnie w takich momentach docenia się je najbardziej, kiedy wracasz do domu i nie wiadomo w co ręce wsadzić, obowiązki czekają bo nikt za Ciebie nic nie zrobi  a głodny brzuszek domaga się posiłku.
Nie wyobrażam sobie obiadu bez jarzyn,  w ogródku nadal rośnie cukinia i dynia te polskie warzywa są najsmaczniejsze na świecie, w szafce miałam resztki makaronu, w lodówce wyrazisty w smaku ser więc tak powstało na szybko to danie, choć proste to smakiem wyborne. Wszystko robię w większej ilości i na zapas bo z patelni nie problem sobie podgrzać . No to smacznego!

Składniki:
Na 2-3 porcje
30 dag makaronu świderki
10 dag salami
1/2 małej dyni
1/2  papryczki chili
1 cukinia
2 cebule
2 łyżki oliwy
3 łyżki startego sera grana padano
½ łyżeczki curry
Sól morska do smaku
Pieprz świeżo mielony do smaku
Natka pietruszki do posypania

Jak wykonać ?

Makaron ugotować all dente w osolonym wrzątku, odcedzić na durszlaku.
Cebule obrać posiekać w kostkę, salami i wydrążone z nasion chilii pokroić w cienkie paski, obraną dynię i cukinię w grubszą kostkę.
Na głębszej patelni rozgrzać oliwę, dodać cebulę zeszklić, dorzucić salami oraz pokrojone warzywa, posolić i doprawić pieprzem do smaku, przykryć  pokrywką poddusić aż warzywa zmiękną, wtedy dodać słoiczek sosu Łowicz  doprawić curry, poddusić aż zabulgocze, wsypać ugotowany makaron , całość  wymieszać z tartym serem grana padano, posypać natką, podawać prosto z patelni lub przełożyć na talerze.

#lowicz




Wpis dodaje do akcji konkursowej Jeden sos wiele dań:

środa, 4 października 2017

Makaron z grzybami po włosku



Grzyby-jesienne dary lasu, sezon na nie jest zdecydowanie za krótki , trzeba z niego korzystać póki się da. Makaron z prawdziwkami i czerwonymi kozakami cechuje  prostota i minimalizm. Wspaniały kremowy sos na bazie włoskiego białego wytrawnego wina , podkręcony smakiem  orzeźwiającej cytryny i pikantnej chili, tarty parmezan to kropka nad „i „

Jesień w polsko-włoskiej wersji, prezentuje się wyśmienicie i smakuje świetnie!

 #lubelloveinspiracje  #lubella #lubellaikoszgrzybow

Na 4 porcje:

1  paczka makaronu wstążki długie Lubella
80 dag grzybów leśnych-u mnie prawdziwki i czerwone kozaki
4 szalotki
3 ząbki czosnku
½ ostrej papryki chili
½ łyżeczki startej skórki cytrynowej
¾ szklanki śmietany kremówki
150 ml białego pół wytrawnego wina
2 łyżki  masła
Szczypta suszonego rozmarynu
Szczypta suszonego tymianku
Pęczek świeżej natki pietruszki do posypania
Sól morska do smaku
Świeżo mielony pieprz do smaku
Tarty parmezan do posypania

Cebulę szalotkę i czosnek obrać, paprykę chili wydrążyć z nasion posiekać. Oczyścić z igliwia grzyby, pokroić na niezbyt małe kawałki.
W rondlu lub na szerokiej patelni rozpuścić masło, dodać posiekany czosnek, szalotkę oraz paprykę, chwilę zeszklić, dodać pokrojone grzyby, wlać wino, dodać skórkę z cytryny, dusić 10 minut , mieszając aż wino odparuje, doprawić solą oraz pieprzem do smaku, wlać śmietankę o temp pokojowej , odparować , trzymać na małym ogniu aż sos zgęstnieje, doprawić do smaku suszonym tymiankiem i rozmarynem . Zestawić z ognia.
Makaron ugotować w osolonym wrzątku wg wskazówek podanych na opakowaniu, odcedzić , połączyć z sosem, rozłożyć na talerze, posypać startym parmezanem oraz świeżo posiekaną natką pietruszki. Natychmiast podawać.



Ps. Lampka schłodzonego białego włoskiego wina takiego samego jakiego używamy do sosu to bardzo dobry pomysł  do tej potrawy :)
Smacznego!




wtorek, 3 października 2017

Millefeuille z kremem czekoladowym



Millefeuille to deser składajacy się z upieczonego ciasta francuskiego, znaczy „tysiąc płatków” w oryginale przekładamy kremem waniliowym, ja zrobiłam swoją wersję i przełożyłam go kremem czekoladowym wyciskanym przez szprycę cukierniczą, choć jest czasochłonny efekt smakowy jest tego wart. Cudownie wygląda i tak samo smakuje. To wymarzony wypiek dla wielbicieli napoleonek i innych warstwowych  kremowych ciast.


Spody:
1 arkusz ciasta francuskiego świeżego

Krem czekoladowy:
25 dag mascarpone
25 dag śmietany kremówki 30%
3 czubate łyżki cukru pudru
10 dag czekolady deserowej

Lukier:
10 dag cukru pudru
1-2 łyżki mleka
orzechowy krokant do posypania

Wykonanie deseru:


Spody:
 Ciasto francuskie odwinąć z papieru. Nożem pokroić na jednakowej dowolnej wielkości  prostokąty.
 Ułożyć je na płaskiej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Prostokąty ciasta francuskiego przykryć drugim arkuszem papieru i docisnąć płaską blaszką (dzięki temu podczas pieczenia się nie wybrzuszą).
Piec w piekarniku nagrzanym do 190 -195*c  przez 10 minut. Po tym czasie otworzyć piekarnik i usunąć górną blaszkę oraz papier. Robić to zręcznie i w miarę szybko aby nie studzic piekarnika. Piec jeszcze 5-10 minut aż się lekko zrumienią. Uważać aby za bardzo się nie spiekły.
Wyjąć delikatnie z piekarnika i wystudzić. Są kruche, wiec nalezy obchodzić się z nimi ostrożnie.

Krem czekoladowy:
Kremówkę umieścić w misie miksera razem z serkiem mascarpone, wsypać cukier puder, zmiksować do momentu aż powstanie niezbyt gęsty krem.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej do płynnej masy, wlać do masy śmietanowej, delikatnie i krótko zmiksować tylko do połączenia. Tak powstały krem przełożyć do szprycy cukierniczej z ozdobną końcówką w kształcie gwiazdy lub kwiatka, wyciskać rozetki kremu na jeden francuski prostokąt docisnąć drugim ciastkiem, znów wycisnąć porcję kremu przykryć ostatnim trzecim blatem ciasta francuskiego.


Lukier:
Cukier puder utrzeć z mlekiem na jednolitą gładką gęstą konsystencję polukrować gotowy przełożony deser  i posypać orzechowym krokantem, tak postępować aż do skończenia z wszystkimi ciastkami. Podawać lekko schłodzony.




Słodkich wypieków!

poniedziałek, 2 października 2017

Sałatka bankietowa




Ta znakomita sałatka wpisuje się w każdą rodzinną imprezę, ułożona warstwowo przyciąga swym wyglądem, smakuje bardzo dobrze, jest sycąca i łatwa do zrobienia z ogólno dostępnych składników.

Na pewno na stałe zagości w niejednym domu. Polecam.

Składniki:
15 dag sera żółtego edamski lub gouda
6 jajek
2 puszki tuńczyka w oleju roślinnym
1 mała cebula
Kawałek pora
1 puszka kukurydzy z chili
1 puszka groszku
5 łyżek majonezu
2 łyżki śmietany kremówki
1 czubata łyżeczka delikatesowej musztardy
Pęczek cienkiego szczypiorku
Sól morska do smaku
Świeżo mielony pieprz do smaku

Sposób wykonania sałatki:
Jajka ugotować na twardo, obrać, przekroić na połówki wydrążyć żółtka, zetrzeć na tarce jarzynowej osobno zetrzeć białka.
Tuńczyka, kukurydzę oraz groszek osączyć z zalewy, ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach, szczypiorek, por oraz cebulę pokroić.
Majonez wymieszać z musztardą oraz ze śmietaną.
Sałatkę układać w szklanej salaterce warstwowo kolejność dowolna - ja dałam:
ser żółty, posiekana cebula z porem, kukurydza, rozdrobniony tuńczyk, groszek, białka, doprawić solą i pieprzem do smaku następnie rozłożyć  warstwę majonezową, posypać startymi żółtkami oraz szczypiorkiem, schłodzić w lodówce i podawać.
SmacznegoJ

piątek, 29 września 2017

Miniszarlotki francuskie z marcepanem



Jabłka-przesycone jesiennym słońcem są  teraz soczyste i pięknie pachną,  aż żal z nich nie korzystać , małe francuskie mini szarlotki to żelazna pozycja wśród jesiennych wypieków, dzięki wkładce z marcepanu smakują jak z najlepszej cukierni  a może nawet lepiej….obowiązuje tylko jedna zasada przed rozpoczęciem działania, dobrze nagrzać piekarnik!

U mnie  jesienią wpisują się w poczęstunek dla niespodziewanych gości , nie ma nic lepszego  doskonale smakują   podane z filiżanką aromatycznej białej herbaty White Pearl of Fujian Richmont



2 rulony świeżego ciasta francuskiego
2  winne jabłka (antonówka)
10 dag marcepanu
1 jajko
Cukier brązowy z cynamonem

Sposób wykonania:

Piekarnik przed zrobieniem mini szarlotek nagrzewamy do 190*c.
Jabłko, obieramy, kroimy w cienkie plasterki, przekładamy do miseczki, posypujemy cukrem brązowym wymieszany z cynamonem, ilość wg swojego uznania. Marcepan kroimy na paseczki.
Świeże ciasto francuskie rozwijamy kroimy na prostokąty. Każdy prostokąt z jednej dłuższej  strony nacinamy do połowy tworząc paski. Na całej części rozkładamy po 2 plasterki jabłka i jednym paseczku marcepanu, zawijamy częścią z naciętymi paskami, dociskamy brzegi układamy na blasze wyłożonej pergaminem, smarujemy rozkłóconym jajkiem , posypujemy brązowym cukrem z cynamonem do smaku, Pieczemy w nagrzanym piekarniku około 15-17 minut aż się zrumienią.
Doskonale smakują zarówno na ciepło jak i na zimno.





Słodkich wypieków!



czwartek, 28 września 2017

Flaczki pod francuską czapą






Pogoda teraz kapryśna, raz słońce raz deszcz, dlatego w naszym menu królują już treściwsze dania, rozgrzewające, syte i smaczne, takie są flaczki z ciemnym sosem Łowicz z dodatkiem bogactwa jesieni-czyli warzywami a całość pieczona pod czapą z francuskiego ciasta. Bo przecież flaczki to nie tylko zupa, czyż nie ? Doskonale nadają się do zapiekania.  Jak Wam podoba się mój pomysł ?

 Obiad pierwsza klasa,  wyszły takie,  że…Łoooo!

#lowicz

Składniki:

½ kg świeżych  flaków wołowych
15 dag świeżej dyni
15 dag chudego wędzonego boczku
2 marchewki
1 łyżka startego selera
1 cebula biała
1 cebula czerwona
Mały kawałek pora
½ papryczki chili
Pęczek natki pietruszki
2 liście laurowe
Sól morska do smaku
Grubo mielony pieprz czarny
1 łyżka przyprawy do flaków
1 płat świeżego ciasta francuskiego
1 jajko do posmarowania

Jak wykonać flaczki z sosem Łowicz?

Flaki ugotować w osolonym wrzątku prawie do miękkości, odcedzić na durszlaku.
Boczek pokroić w cieniutkie plasterki, cebulę, dynię  i marchewkę obrać , cebulę i dynię posiekać w kostkę, marchewkę, wydrążoną z nasion papryczke chili i por  w cieniutkie plasterki. 




W naczyniu żaroodpornym wyłożyć dno połową boczku, następnie rozłożyć warstwę flaków, posypać delikatnie do smaku solą, pieprzem oraz przyprawą do flaków, przykryć  pokrojonymi warzywami, wymieszanymi ze  startym selerem, między warzywa wcisnąć liście laurowe, posypać posiekaną natką pietruszki,  całość zalać uniwersalnym ciemnym sosem Łowicz, na wierzchu ułożyć resztę pokrojonego boczku. Włożyć do piekarnika piec 50 minut w temp 180*c



Na 15 minut przed końcem pieczenia, przykryć płatem ciasta francuskiego, ponakłuwać widelcem, posmarować rozkłóconym jajkiem, temp piekarnika zwiększyć do 200*zapiekać aż ciasto się zezłoci i stanie chrupiące, a potem już tylko podawać..prosto z pieca!




Smacznego!
Wpis dodaję do akcji konkursowej Łowicz
Jeden sos wiele dań........ trzymajcie kciuki, przydadzą się :) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj