STRONY

piątek, 25 września 2020

Ciasto kruche ze śliwkami i bezą

 

Jesień…przywitała nas ciepłymi dniami,  choć za oknem u mnie dziś  pada deszcz, zupełnie mnie to nie przeszkadza, lubię patrzeć gdy krople wody uderzają o parapet, może w końcu ruszy wysyp grzybów ? Chociaż na prawdziwe ciepłe babie lato też liczę !  A na jesienne popołudnia nie ma nic lepszego niż kawałek ciasta ze śliwkami i bezą…Kruche słodko-kwaśne-idealne!  Delektujmy się smakami jesieni. To ciasto jest obłędnie pyszne. Klasyka zawsze się sprawdza.





 

Składniki na blaszkę 25/30 cm

Ciasto kruche:

2 szklanki mąki pszennej

1 szklanka mąki krupczatki

5 żółtek

25 dag schłodzonego  masła

4 łyżki cukru pudru

1 łyżeczka cukru z wanilią Dr.Oetker

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Szczypta soli

 

 

Beza:

5 białek

1 szklanka drobnego cukru

1 łyżeczka soku z cytryny

3 łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżki oleju

Szczypta soli

 

Dodatkowo:

80-1 kg ciemnych  śliwek

2 łyżki mąki ziemniaczanej

Cukier puder do oprószenia:

 

 

Sposób przygotowania:

Ciasto:

Mąkę pszenną wymieszać z krupczatką, cukrem pudrem, cukrem z wanilią, proszkiem do pieczenia, dodać pokrojone na kawałki masło, dodać żółtka, całość zagnieść na kruche jednolite ciasto.

Podzielić na dwie części jedną większą , drugą mniejszą. Mniejszą zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki. Większą częścią ciasta wylepić dno blaszki wyłożonej pergaminem, ponakłuwać widelcem.

Piekarnik nagrzać  do 180*c  na grzaniu góra- dół, do gorącego włożyć blaszkę z ciastem i podpiec 20 minut.

W tym czasie przygotować bezę:

Białka jaj ubić na gęstą sztywną pianę ze szczyptą soli, gdy masa będzie ubita, stopniowo  cały czas miksując  łyżka po łyżce wsypywać drobny cukier aż do skończenia, masa ma być sztywna i lśniąca, pod koniec dodać sok z cytryny, wlać olej  i  wsypać mąkę ziemniaczaną, całość krótko zmiksować tylko do połączenia.

 

Śliwki wydrążyć z pestek, oprószyć mąką ziemniaczaną , podpieczone ciasto wyjąć z piekarnika, wyłożyć śliwki, przykryć bezą, na wierzchu zetrzeć na tarce jarzynowej o grubych oczkach ciasto z zamrażarki.

Włożyć do gorącego piekarnika i całość piec około 45-50 minut. Studzić w uchylonym piekarniku.

Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.




Słodkich wypieków!

 

 

 

czwartek, 24 września 2020

Sałatka z pieczonego buraka z fetą , prażonymi ziarnami i miodowym dressingiem

 

Buraczki to nie tylko barszcz, można je gotować, smażyć, piec i grillować. Te pieczone są idealne do pysznej jesiennej sałatki z dodatkiem sera feta polane miodowym dressingiem na bazie octu balsamicznego, posypane prażonymi ziarnami stanowią pełnowartościowy posiłek. Słodko-słona rozkosz dla zmysłów z prażonymi zdrowymi ziarnami. Do sałatki można użyć  świeżego granatu, bardzo ładnie podkreśla smak tej sałatki.

Do sałatki użyłam tłoczonego na zimno oleju z ostropestu z Manufaktury Rodziny Sadowskich  który ma wspaniały orzechowy smak, wspomaga trawienie i działa przeciwzapalnie. Doskonale nadaje się jako baza do wszelkich dressingów. Jest pyszny. 







Składniki na półmisek sałatki:

Sałatka:

20 dag miksu ulubionej mieszanki sałat z rukolą

3 małe upieczone podłużne buraki

10 da sera feta w zalewie

1 czerwona cebula

2 łyżki prażonych ziaren dyni, pini, słonecznika

 

Balsamiczny dressing:

2 łyżki octu balsamicznego

3 łyżki  oleju z ostropestu

1 łyżka płynnego prawdziwego miodu

Sól morska do smaku

Świeżo mielony pieprz do smaku

 

Sposób przygotowania:

Buraki porządnie wyszorować, nie obierać, zawinąć w folię aluminiową i piec w nagrzanym do 190*c piekarniku na grzaniu góra dół przez minimum godzinę (aż będą miękkie) można sprawdzić  przez wbicie wykałaczki.

Ostudzone obrać ze skórki i pokroić na cieniutkie plasterki. Obraną cebulę pokroić w piórka.

Na półmisku rozsypać mieszankę miksu sałat, ułożyć buraki oraz odsączony z zalewy ser feta, posypać piórkami z cebuli oraz prażonymi ziarnami.

Przygotować dressing:

Do słoiczka wlać ocet balsamiczny, olej z ostropestu oraz płynny miód , wsypać szczyptę soli oraz pieprzu, słoiczek zakręcić i kilka razy potrząsnąć aby składniki dobrze się wymieszały. Polać sałatkę przed podaniem. 







Smacznego!



 

 

 

 

 

 

wtorek, 22 września 2020

Dyniowe muffinki z lukrem

 

Mega wilgotne i  pachnące jesienią muffinki,  na bazie pulpy z dyni polane lukrem.

Propozycja na słodki poczęstunek zarówno dla gości jak i dla najmłodszych szczególnie, że dynia w ogóle jest niewyczuwalna w tym wypieku. Pomarańczowy intensywny kolor zachęca do spróbowania. Na pewno na jednej się nie skończy!







Składniki na 24 sztuki:

5 jajek

50 dag dyni Hokkaido bez pestek

½ szklanki wody

40 dag mąki pszennej

13 dag masła

20 dag cukru muscovado

3 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka naturalnego aromatu z pomarańczy Dr.Oetker

 

 

Lukier:

½ szklanki cukru pudru

1 łyżka wody

Kilka kropli naturalnego ekstraktu z pomarańczy

 

Sposób przygotowania:

Dynię pokroić w kostkę (odmianę Hokkaido nie obieramy ze skórki) przełozyć do rondelka  wlać wodę i gotować na wolnym ogniu aż będzie miękka, wsypać brązowy  cukier  , dodać masło i gotować krótką chwilę aż cukier i masło się rozpuszczą, zestawić z ognia, dodać naturalny ekstrakt z pomarańczy i całość zmiksować blenderem na gęstą  pulpę. Wystudzić.  Do masy dodać żółtka i wymieszać rózgą

Mąkę pszenną wymieszać z proszkiem do pieczenia, wsypa do pulpy i dokładnie ręcznie wymieszać.

Białka jaj ubić na puszystą pianę, wmieszać w ciasto delikatnie mikserem na najniższych obrotach.

Papierowe papilotki umieszczone w formie na muffinki napełniać ciastem do ¾ objętości. Nagrzać piekarnik do 180*c z termo obiegiem. Piec około 25/30 minut. Wystudzić.

 

Lukier:

Przesiany cukier puder utrzeć z łyżką gorącej wody dodając kilka kropel pomarańczowego ekstraktu.Polać zimne babeczki, udekorować połówkami orzechów włoskich.



Słodkich wypieków!

 

wtorek, 15 września 2020

Czekoladowe muffinki z malinami

 Już jesień, a na moim ogrodzie w najlepszego panoszą się maliny i jak na razie nie mają zamiaru przestać owocować. takie uroki póżnej odmiany. Korzystając z tego co dała natura upiekłam te małe babeczki....:) 

Mięciutkie, słodkie  i mega wilgotne nic nie zapychające muffinki z malinami i czekoladową gorzką polewą. Obłędnie smakują a na paterze prezentują się przepięknie. Takimi małymi delicjami można zaskoczyć gości. Robi się je szybko i są bezproblemowe-zawsze się udają !








 

Składniki na 15 dużych babeczek/

 

20 dag miękkiego masła

20 dag cukru muscovado

1 łyżeczka cukru z wanilią

4 jajka

16 dag mąki pszennej typ 500

4 dag ciemnego kakao

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 szklanka świeżych malin

 

Polewa:

½ tabliczki gorzkiej czekolady

50 ml słodkiej śmietanki 30%

 

Sposób przygotowania:

Miękkie masło o temp pokojowej umieścić w głębokiej misce, wsypać cukier muscovado i cukier waniliowy zmiksować na jasną puszystą masę. Nie przerywając ucierania, wbijać kolejno po jednym jajku, na sam koniec dodać przesianą mąkę , wymieszaną z kakao oraz proszkiem do pieczenia, zmiksować krótko tylko do połączenia. Masa będzie gęsta.

 

Nagrzać piekarnik do 175*c na grzaniu góra dół.

Formę do muffinek wyłożyć papierowymi papilotkami, łyżką nakładać porcje ciasta do około ¾ objętości formy , w ciasto powciskać po 4 świeże maliny. Włożyć do nagrzanego piekarnika.

Piec około 30/35 minut do suchego patyczka. Po upieczeniu muffinki wyjąc z formy, studzić na kratce kuchennej.

 

Polewa:

Gorzką czekoladę rozpuścić razem ze śmietanką w ciepłej kąpieli wodnej do uzyskania płynnej konsystencji. Łyżeczką nabierać polewę i udekorować muffinki. Posypać resztą świeżych malin.

Słodkich wypieków!

 

 

 

środa, 9 września 2020

Wegetariańskie curry z dyni i marchewki


Jesień !  Sezon na dynię można uznać za rozpoczęty, nie wiem jak u Was,  ale u mnie na ogrodzie w tym roku obrodziła obficie. 
Stragany na ryneczku również już kuszą soczystym kolorem jesieni.

Żal z tych dobroci nie korzystać w pełni. Dziś mam dla Was propozycję na pyszne aromatyczne i nieco pikantne curry z dyni, marchewki, soczewicy i oczywiście mleczka kokosowego które wspaniale podbija smak.  Curry możecie podać z ryżem basmati ugotowanym na sypko.
 Ciepły obiad lub kolacja gwarantowana w 30 minut. Polecam :) 






Przepis na 3 porcje/

25 dag marchewki
25 dag dyni Hokkaido
10 dag czerwonej soczewicy
1 szklanka mleka kokosowego
1 cebula
1 ł pełna łyżka masła ghee
1 łyżeczka indyjskiego curry lub 2 łyżeczki czerwonej  pasty curry
1,5 szklanki wody
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
Sól do smaku
¼ świeżej papryczki chili

Dodatkowo:
Ryż basmati

Przygotowanie:
Marchewkę oskrobać , umyć pokroić w kostkę, tak samo wydrążoną z nasion dynię Hokkaido-skórki nie należy obierać bo przy tej odmianie jest mięciutka.
Cebulę pokroić w drobną kostkę.

W szerokim rondelku rozgrzać łyżkę masła, wrzucić cebulę i zeszklić do momentu aż będzie złocista, wsypać curry lub dodać pastę , chwilę smażyć, dodać pokrojone warzywa ,wsypać suchą czerwoną soczewicę  zalać szklanką wody i gotować 5 minut, po tym czasie wlać mleczko kokosowe, doprawić do smaku solą , dodać papryczkę chili, łyżeczkę koncentratu pomidorowego i gotować aż warzywa będą miękkie a soczewica ugotowana.  Podawać z ugotowanym na sypko  ryżem .


Smacznego!