Prawa autorskie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i treść są własnością autora, jakiekolwiek ich kopiowanie bez jego zgody jest złamaniem prawa..

poniedziałek, 6 listopada 2017

Kawowy creme brulee



Kto śledzi dokładnie bloga wie, że jestem wielką fanką kawy i czekolady . Creme brulee to arystokracja wśród francuskich deserów, niby prosty a czasem bywa kapryśny,  wiele osób twierdzi, że to czasochłonny deser a wcale tak nie jest , robi go się w kilka chwil, wymaga co prawda delikatności i wyczucia, nie lubi pośpiechu, piecze się go  w kąpieli wodnej w niskiej temperaturze. Nie próbujcie w wyższej, broń boże , bo wyjdzie ścięta jajecznica a nie krem.Ale poza tym nie jest wymagający :) 


Najlepiej smakuje dobrze schłodzony ,  chrupiąca warstwa z trzcinowego cukru musi być gorąca, karmel tworzy skorupkę, którą należy przebić łyżeczką  aby dostać się do kremu. Choć prosty w  przygotowaniu to poezja w smaku, każdy kęs jest kremowy, bogaty i słodki…nie od dziś wiadomo, że te proste desery  bywają czasem…..najlepsze!

Składniki:

6 ceramicznych kokilek
½ litra słodkiej śmietanki 30%
6 żółtek od „szczęśliwych kurek”
5 łyżek cukru
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
1 laska naturalnej wanilii
50 ml likieru kawowego
6 łyżek brązowego cukru trzcinowego 

Jak wykonać ?

Śmietankę kremówkę wlać do rondelka, wsypać  3 łyżki cukru  oraz kawę rozpuszczalną, dodać wydrążone ziarenka z całej laski wanilii, doprowadzić do wrzenia, mieszając aby powstała jednolita masa bez grudek. Po zagotowaniu zestawić z ognia, lekko  wystudzić.

Żółtka umieścić w szklanej misce, wsypać resztę cukru, rózgą rozkłócić,  aż cukier się całkowicie rozpuści a żółtka nabiorą lekkiej puszystości. Do masy żółtkowej wlewać cienkim strumieniem ciepłą jeszcze kawową śmietankę, cały czas delikatnie mieszając- starać się nie napowietrzać zbytnio masy. Na sam koniec wlać kawowy likier i wymieszać.
Rozlać po równo do ceramicznych kokilek.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 100*C Foremki  wstawić do blachy do pieczenia, wlać gorącą wodę do połowy wysokości foremek.
 Piec około  60 minut. 

Deser się zetnie ale będzie galaretowaty gdy wyjmiemy z piekarnika. Krem w foremkach wystudzić.
Zimny włożyć na całą noc do lodówki.

Przed podaniem posypać każdą kokilkę łyżką cukru brązowego, skarmelizować za pomocą palnika. Podawać od razu. 









Smacznego!

Wpis dodaję do akcji konkursowej Złocista kuchnia Diamant




7 komentarzy:

  1. Agata mam nadzieję że porcyjke dla mnie drugiej fanki kawy zostawilas?;) a tak serio boski deser!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt boski jest 😍 Monika dla ciebie zawsze 😊

      Usuń
  2. Mmm...musi być pyszne;)
    a jak sobie poradzić jeśli się nie ma palnika? jest jakiś inny patent?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zgrilować kilka minut w piekarniku nagrzanym do 230*c jeśli ma funkcję grilla, ale to już nie to samo :)

      Usuń
  3. Cudny deser i przepiękne zdjęcia 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie jadłam! Przepysznie wygląda! <3

    https://buszujwkuchni.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło za każdy konstruktywny komentarz dotyczący przepisu.
Jednak, wiele firm chce się reklamować na moim blogu, dlatego musiałam włączyć moderowanie komentarzy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj